niedziela, 30 sierpnia 2015

Dłonie na 5+ ♥ Idzie zima! ❄

     ❄Idzie zima i jak Matka Natura pozwoli, idą też mrozy!❄

Jak dbać o dłonie, kiedy mróz maluje obrazki na oknach? Jest na to kilka banalnie prostych zasad :3


❄ Kremuj rączki! Nawilżenie twoich dłoni jest równie ważne latem jak i zimą! Odpowiednio nawilżone są w stanie poradzić sobie z najgorszym mrozem! :D

❄ Rękawiczki nie muszą być nudne! Zakładaj rękawiczki za każdym razem, jak opuszczasz ciepłe pomieszczenie! Kiedy masz je założone, dłonie nie są narażone na wiatr i zimno, przez co nie przesuszają się, są piękne i gładkie.

Nie musisz zakładać nudnych, czarnych rękawic. Spraw sobie przyjemność, wydaj 15 złotych zamiast pięciu i kup sobie śliczne ochraniacze na rączki, które staną się modnym i niezwykle przydatnym dodatkiem :3


❄ Odżywki do paznokci! Najlepiej, jak byś zrezygnowała z malowania paznokci kolorowymi lakierami, przynajmniej na czas najsilniejszych mrozów. Maluj je odżywkami specjalnie przeznaczonymi na ochronę przed zimnem, lub tymi, które lubisz.

❄ Oliwki na skórki. Nakładaj je na skórki zarówno u nasady jak i te u góry paznokcia. Nie będą się one przesuszać, przez co dłonie będą wyglądać pięknie! ♥


Dziękuję, że jesteś :D Miejmy nadzieję, że mrozy nie będą duże, a że twoje łapki wyjdą z tego cało i pięknie ♥


                                                            Nela ❄

PS Jeśli znasz jeszcze jakieś sposoby na ochronę rączek w zimie, zostaw komentarz! Na pewno przeczytam :3

PS2 Wczoraj nic nie było, bo szkoła...

Czerwony alarm- czyli krosty i inne wypryski. ♥ 6 codziennych błędów!

I kolejny poniedziałek! Jutro szkoła, więc czas na zestawienie kilku podstawowych błędów, które pojawiają się w naszym codziennym życiu. ♥
 

Jeśli przestaniecie robić niektóre rzeczy, stan waszej cery znacznie się poprawi! Już najzwyklejsze czynności, takie jak zmiana pościeli może okazać się tym, co powoduje u was pojawianie się niechcianych gości. ♥

A więc zaczynamy!

1.Pościel! Zmiana pościeli na której śpisz częściej niż raz na dwa tygodnie sprawi, że stan twojej cery się poprawi. W kołdrze, której nie zmienia się przez miesiąc, jest więcej zarazków niż na podeszwie twojego buta! 

2. Mycie twarzy! Wbrew pozorom, częste mycie twarzy wcale nie poprawi stanu twojej cery, wręcz przeciwnie, pogorszy ją.
Kiedy myjesz twarz, zmywasz z niej naturalne sebum, które ją nawilża, przez co cera wytwarza go jeszcze więcej. A więc reasumując, kiedy myjesz twarz, żeby nie była tłusta, ona się tłuści jeszcze bardziej!      

3. Nawilżanie rano! Zawsze zanim nałożysz makijaż, wklep w całą twarz niewielką ilość kremu. To sprawi, że twoja skóra nie będzie się tak tłuścić pod warstwą podkładu i pudru.   

4. Nawilżanie wieczorem! Kiedy kładziesz się spać, pokryj twarz cienką warstwą kremu nawilżającego. Rano twoja twarz będzie zdecydowanie lepiej wyglądać, a z czasem stanie się gładsza.

5.  Nie jedz słodkiej czekolady! Od niej skóra bardziej się tłuści, a co za tym idzie, pojawia się jeszcze więcej gości!

6. WODA! Woda oczyszcza organizm. Pij jej w ciągu dnia jak najwięcej, najlepiej z cytryną. Wypłuczesz dzięki temu kwasy z organizmu, a i stan twojej cery się poprawi!     

To by było na tyle. Kilka codziennych błędów, które możesz naprawić!




Dziękuję, że odwiedziłaś/eś mojego bloga! Jeśli masz jeszcze jakieś pomysł odnoście codziennych błędów, napisz w komentarzu! ♥


                                                                                     Nela ♥                    

piątek, 28 sierpnia 2015

Ogłoszenia parafialne! ♰

    Pierwszy września się zbliża, więc warto ustalić tu jakiś porządek!

Rozplanuję wpisy na poszczególne dni tygodnia i będę się starać dostosować do tego planu. Nie wiem, jak mi to wyjdzie, jednak mam nadzieję, że będę pisać systematycznie :) ♥

 

Poniedziałek:

Czerwony alarm, czyli krosty i inne wypryski ♥

 

Wtorek:

Włochate sprawy.  ╬

 

Środa:

Dłonie na 5+
(ten wpis dopiero się pojawi, spokojnie :))


Czwartek:
Nela, mały alchemik ✯


Piątek:
Wolne piątki!
(Będę pisać o tym, co akurat wpadnie mi do głowy. Mogą to być tego typu ogłoszenia lub inne, spontaniczne wpisy :))


I tak to będzie mniej więcej wyglądać :D Będę robić co w mojej mocy, aby dostosować się do powyższego planu, ale sami rozumiecie- liceum :3



                                                  Nela ♥


 

Nela, mały alchemik ✯ Własny peeling!

      ✯Tym razem pobawimy się w alchemików!✯


W postach o tym tytule znajdziecie przepisy na maseczki czy peelingi, które gdzieś usłyszałam lub sama wymyśliłam! :D

Dzisiaj przepis na peeling oczyszczająco- odżywiająco- osuszający, mojego przepisu. Polecam go osobom, które mają problem z nadmiernym przetłuszczaniem się cery.


Potrzebne nam będą:

  • mała miseczka

  • łyżeczka

  • połówka cytryny

  • cukier

  • cynamon

Do miseczki wlej 3 łyżeczki cytryny, dodaj do tego 1,5 łyżeczki cukru i połowę łyżeczki cynamonu (jeśli masz problem z przesuszoną cerą, nie dodawaj cynamonu, bowiem działa od wysuszająco).
 Wymieszaj wszystko razem i voile! Masz swój peeling!

Jeśli po wymieszaniu okaże się, że jest go dla Ciebie za mało (lub po prostu chcesz zrobić go więcej), dodaj składniki w proporcjach 4:2:1, w czym 4 oznacza ilość łyżeczek cytryny, 2 ilość łyżeczek cukru, a 1 ilość łyżeczek cynamonu.


Teraz delikatnie wcieraj peeling w twarz przez około 5 minut. Stosuj go MAX. 2 razy w tygodniu!
Nadmierne ścieranie naskórka sprawi, że twoja cera zacznie się jeszcze bardziej tłuścić, a tego przecież nie chcemy!



Dziękuję, że przeczytałaś/eś! Koniecznie napisz mi w komentarzu, co sądzisz o tym przepisie! Jeśli masz jakieś pytanie odnoście przepisu, wyślij mi maila! Na pewno odpowiem! ♥

                                                                            

                                                                                                 Nela 

środa, 26 sierpnia 2015

Włochate sprawy. ╬ Jak czesać mokre włosy?

Dziś o pielęgnacji włosów!

Jestem pewna, że za każdym razem, gdy rozczesujesz włosy po umyciu, używasz najzwyklejszej szczotki, z wąsko rozmieszczonymi zębami.
To najgorsza ze zbrodni, jakie możesz zrobić swoim włosom!

Kiedy włos jest mokry, jego struktura otwiera się, odsłaniając rdzeń, a wąsko-szpiczaste (jak to nazywam najzwyklejsze szczotki) podrażniają go, prowadząc do przesuszania się włosa, jego nadmiernej łamliwości i wypadania- a tego przecież
chcemy uniknąć!

Ale czym czesać włosy, kiedy są mokre? I czy w ogóle to robić?

Jeśli już musisz je rozczesać (tak jak ja, inaczej są strasznie poplątane), to użyj do tego grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami, takiego jak na zdjęciu.

I pamiętaj! Rozczesywanie włosów ma być zabiegiem relaksacyjnym, a nie katorgą! Jest to dość czasochłonne i nieraz strasznie denerwujące, ale naprawdę warto. Jeśli nie będziesz katować włosów szczotkami wąsko-szpiczastymi kiedy są mokre, to już niebawem ci się odwdzięczą pięknym wyglądem i nie rozdwojonymi końcówkami (które swoją drogą się nie zrosną. Obcinaj końcówki regularnie, to włosy będą zdrowsze! Ale to w innym poście :p)

Jeśli masz jakieś pytania, napisz do mnie maila, albo zostaw komentarz! Na pewno odpowiem ♥


                                                     Nela ♥

wtorek, 25 sierpnia 2015

Czerwony alarm, czyli krosty i inne wypryski. ♥ Magiczne działanie Afronisu ♥

Oto drugi wpis tego wieczoru :p


Nazwa nie bez powodu taka- w postach pod tym tytułem znajdziesz to, co wypróbowałam w celu pozbycia się niechcianych gości na mojej twarzy. Być może zajdziesz coś, co Ci się przyda :)

Dzisiaj o płynie do twarzy o nazwie "Afronis". Zawsze staram się pielęgnować siebie w jak najbardziej naturalny sposób, unikając jakiejkolwiek chemii. Jednak Afronis okazał się niezawodny i po dłuższej przerwie (całe 7 miesięcy) wróciłam do niego.

Stosuję go wieczorem i rano (swoją drogą, pobudza lepiej niż zimna woda :P), aplikując go na płatek kosmetyczny, po czym mocno wcierając w twarz i dekolt.
Preparat wysusza t.z. diody i eliminuje ich mocno widoczny, czerwony kolor. Działa on równie dobrze na wągry, przez co skóra wydaje się zdecydowanie zdrowsza i czystsza.
Efekty widać już po pierwszych trzech dniach stosowania.

Płyn ma delikatnie brązowy kolor i charakterystyczny, ostry zapach. Także w kontakcie ze skórą, przy pierwszych aplikacjach, można odczuć delikatne pieczenie, które po chwili znika.

Zanim jednak zaaplikujesz Afronis na swoją twarz, upewnij się, że na żaden z jego składników nie jesteś uczulony!

Preparat jest dostępny w aptekach bez recepty (niestety coraz trudniej go spotkać, ale naprawdę warto szukać!), a jego cena waha się w granicach od 7 do 10 złotych. Także cena, moim zdaniem, w ogóle nie oddaje możliwości tego płynu.


To by było na tyle :D Dziękuję, ze przeczytałeś!



                                                         Nela ♥

PS Jeśli ty też stosujesz (lub stosowałaś/eś)Afronis, koniecznie napisz mi w komentarzu, co myślisz o tym płynie! Strasznie mnie ciekawi, czy na innych działa równie dobrze co na mnie! :D

Ale od początku...

  HEJCIA!

    Miło, ŻE TU JESTEŚ ♥

 Jak już się pewnie zorientowałaś (a może jesteś chłopcem? :d), jestem Nela.Chce podzielić się na tym blogu różnymi sposobami na pielęgnacje Twojego ciała. Włosy, cera, skóra i paznokcie to coś, co od razu rzuca się w oczy, dlatego trzeba o nią dbać :D Jeśli jesteś czegoś ciekaw, to napisz do mnie na maila, którego znajdziesz trochę niżej po prawej stronie. Na pewno odpowiem!


                            Nela ♥